Uwielbiam tą grę XD Przeszłam chyba z kilka razy-wzdłuż i wszerz i mi się nie znudziła.Wg. mnie lepsza od innych-oczywiście pod względem klimatu,chociaż GTA 4 też jest niezła.Jednak moj wspaniały brat połamał mi płytkę pare lat temu i d**a Xp
GTA Vice City
Kategoria: Gry - recenzje
5. VII. 1987 r.Drogi Vladimirze,
Trudno mi w to uwierzyć, ale dokładnie dzisiaj mija okrągły rok, odkąd znalazłem się w tym niesłychanym, wciąż zadziwiającym Twojego przyjaciela mieście, jakim jest Vice City.
Zapewne nie muszę Ci przypominać okoliczności w jakich się tutaj znalazłem. Facet, już niemłody, po kilkunastu latach spędzonych w więzieniu, wychodzi na wolność. Niechętnie widziany w mieście, zostaje wysłany przez pracodawców do jakiegoś turystycznego kurortu na Florydzie.
Przyznaję, z początku nie podobał mi się ten zamysł. Jednak uwierz mi, niemal od wyjścia z pokładu samolotu, spotykały mnie rozmaite przygody. Nigdy wcześniej nie sądziłem, że tak ciekawie może się to wszystko potoczyć. W każdym razie, nie można tego wszystkiego opisać w liście – opowiem Ci o tym przy naszym najbliższym spotkaniu (oby jak najprędzej!). Wspomnę tylko, że przez te dobre kilkadziesiąt dni wytężonej pracy m.in. brałem udział w ekscytujących wyścigach ulicami miasta, dokonywałem różnego rodzaju zamachów, śledziłem podejrzane osoby, a nawet do swych zadań wykorzystywałem helikoptery czy też czołgi! Tak, wiem, brzmi niesłychanie. Ale tak było! Być może uznasz, że przez tutejszy klimat stałem się zbyt pewny siebie, ale myślę, że moje przygody, mogłyby posłużyć scenarzystom do jakiegoś wysokobudżetowego filmu akcji.
Poza wspomnianymi przygodami, spotkałem się także z nieprawdopodobnymi i nieoczekiwanymi zachowaniami ze strony ludzi. Wielu uważałem za przyjaciół, a wręcz towarzyszy broni, którzy okazywali się zdrajcami! Ale poza tymi podłymi tchórzami, na szczęście, spotkałem kilka naprawdę fantastycznych osób. Wspomnę tu np. pułkownika Corteza (ależ mi go…Więcej...
JollyRoger
20 Lip 2010, 22:48
Fenrir
21 Lip 2010, 07:34
Nie grałem, i po kontakcie z San Andreas nie zagram... Jeśli chodzi o opinie recenzenta, to San Andreas należało się góra 4+, bo nie wspominam o tragicznej grafice (lepiej wyglądałaby w 2D :>) i kretyńskim systemie gry (szlag trafia, jak samochód który trzeba odeskortować wybucha dosłownie kilka metrów przed końcem :/)
Fenrir
21 Lip 2010, 09:34
Z cyklu "na wsi": nigdy nie podawajcie kropel żołądkowych obolałemu baranowi, bo możecie w podzięce dostać za ten smak rogami po plecach ;/
Skryba
I aż się boję zapytać co to ma do GTA Vice City ;P...
Co do recki - ostatnio sporo takich 'fabularyzowanych' tekstów się trafia w AM - w tym mimo wszystko trochę bym wyciął parę dygresji jakie Tommy ucina sobie z Vladimirem. Ale, poza tą drobną uwagą, nie mam żadnych zastrzeżeń - choć w GTA:VC nie grałem i grać, mimo wszystko, nie zamierzam ;]. Choć, miło wspominam chwile spędzone na GTA3 - ale to też taka mała dygresja ;P.
Pozdrawiam,
Skryba.
25 Lip 2010, 00:52
Fenrir napisał:Z cyklu "na wsi": nigdy nie podawajcie kropel żołądkowych obolałemu baranowi, bo możecie w podzięce dostać za ten smak rogami po plecach ;/
I aż się boję zapytać co to ma do GTA Vice City ;P...
Co do recki - ostatnio sporo takich 'fabularyzowanych' tekstów się trafia w AM - w tym mimo wszystko trochę bym wyciął parę dygresji jakie Tommy ucina sobie z Vladimirem. Ale, poza tą drobną uwagą, nie mam żadnych zastrzeżeń - choć w GTA:VC nie grałem i grać, mimo wszystko, nie zamierzam ;]. Choć, miło wspominam chwile spędzone na GTA3 - ale to też taka mała dygresja ;P.
Pozdrawiam,
Skryba.
Fenrir
05 Sie 2010, 11:24
Jedyne chwile, które miło wspominam z tą serią, to pierwsze GTA, GTA London i nieśmiertelne GTA 2, które miodności ma więcej niż trójka, SA, VC i czwórka razem wzięta...
