Napisales w mailu, ze masz 12 lat. Jesli to prawda, to jest calkiem niezle - w twoim wieku pisalem beznadziejnie
. Nie da sie ukryc, ze to basn - w takim wypadku ciezko sie przyczepic do plytkosci fabuly czy nawet jej umownosci. Niemniej, brakuje ci otrzaskania z klawiatura, co zreszta w kilku miejscach wyraznie widac. Wydaje mi sie, ze ci z wiekiem przyjdzie - tylko duzo czytaj i pisz po drodze.
Zwierciadło
Kategoria: Twórczość - epika
Kiedyś, bardzo, bardzo dawno temu pewien król imieniem Krostar sprawiedliwie sprawował swe rządy w krainie Meldurgii. Zapewniał on swoim poddanym wszystko to, co było im potrzebne, pomagał biedakom i wysłuchiwał każdego, kto do niego przyszedł, nie ważne czy ze skargą lub pochwałą. Na kruczoczarnych włosach spoczywała korona wykonana ze szlachetnego metalu, zdobiona wieloma drogocennymi kamieniami. Zbroi nie nosił, ponieważ jeszcze nikt za jego panowania nie zaatakował Meldurgii. Krostar za to zawsze miał na sobie czerwony płaszcz, symbolizujący jego władzę. Płaszcz był spięty potężną, złotą broszką i sięgał mu aż do stóp, tam gdzie swój koniec miały ciemnoniebieskie, jedwabna spodnie. Króla wszyscy bardzo podziwiali, jednak bali się z nim spotykać, ponieważ był on niewiarygodnie brzydki i każdy, kto na niego spojrzał przemieniał się w kamień. Pomóc mu mogło jedynie magiczne lustro, znajdujące się w daleko położonej grocie zwącej się Dragnadrel. Lustro to potrafiło zdejmować z ludzi różne klątwy, jednak, jak głosiła legenda, bardzo trudno było się dostać do Dragnadrel, ponieważ wejścia strzegł potężny smok ziejący ogniem. Krostar zdecydował się mimo to na wyprawę po lustro, bo nie mógł już znieść tej samotności, w jakiej spędzał wszystkie swoje dotychczasowe dni. W tym celu kazał przygotować sobie latający powóz zaprzęgnięty w śnieżnobiałe jednorożce.Wreszcie nadszedł ten dzień, w którym król mógł wyruszyć. Krostar zasiadł na wyściełanym fotelu w powozie i skinął na poddanego, dając sygnał do odjazdu . Jednorożce, coraz szybciej łopocąc skrzydłami, wzbijały się w podniebną przestrzeń, kierując pyski na wschód, w miejsce, gdzie leżała magiczna…Więcej...
Powiem tak: żałuję, że trochę nie rozbudowałem tej fabuły, ale niestety ten tekst musiał się zmieścić na dwóch stronach, nie miałem na to żadnego wpływu- takie były wymogi konkursu, do którego ta baśń była pisana. Napisałem jeszcze kilka innych tekstów, lecz mój najlepszy, jak dotąd, czyli bajka, nie może być tu umieszczony- wygrał w konkursie, a w październiku będzie na audiobooku, jeśli chcielibyście sobie posłuchać ![]()
A co do mojego wieku- tak, niedawno skończyłem 12 lat, a "Zwierciadło" pisałem jako początkujący i sam wiem, że jest to tekst, no, niezbyt dobry.
Do dupy taki konkurs, co ograniczają... Sam pamiętam, jak jeszcze w szkole brałem w takim udział, to weekend siedziałem i pisałem - 30 stron. Przynoszę tekst, i mi mówią nagle, że ograniczenie było do 5... na opowiadanie fantasy 5 stron - śmiech na sali :/
I pardon, ale raczej nie posłuchamy - jeśli ktoś tu z dużych chłopców brata się fantasy, to pełnoprawnym, gdzie jucha tryska hektolitrami, bohaterowie rzucają pannami na prawo i lewo itp. ![]()
Poczytaj moje "Z popiołów" - trochę będziesz wiedział, jak wygląda fantasy ![]()
Fenrir napisał: [...] jeśli ktoś tu z dużych chłopców brata się fantasy, to pełnoprawnym, gdzie jucha tryska hektolitrami, bohaterowie rzucają pannami na prawo i lewo itpPoczytaj moje "Z popiołów" - trochę będziesz wiedział, jak wygląda fantasy
... z tymże uważaj, bo z takich porad niebezpiecznie blisko do konkluzji, iż wystarczy 'trochę przejrzeć' DnD aby wiedzieć jak wyglądają gry role playing ;P.
Niemniej, chylę czoło - jeśli wtedy pisałeś jako 'początkujący' (czyli pisałeś jeszcze wcześniej?), to masz wśród AM'agowców przynajmniej jedną osobę, która będzie czekać na kolejne, już 'profesjonalne', teksty
Peace,
Skryba.
Tak na marginesie ,nie macie wrażenia , że w podstawówce dawało się z siebie więcej? Dodatkowe prace ,różnego rodzaju konkursy -tak jak tekst "Zwierciadło" . z wiekiem człowiek tak jakby "płowieje" i nie chce mu się nic tworzyć. Gdzie się podziałaś weno???
