Wariatkowo, czyli cała prawda o szpitalach psychiatrycznych
Kategoria: Reportaże
Autor: Judasz

Moją pierwszą wizytę u psychologa pamiętam dokładnie. Było to rok temu, kiedy to po ukończeniu szkoły średniej w obawie przed poborami do wojska udałem się z wizytą do zaprzyjaźnionego z moją rodziną psychologa, doktora Leszka, aby ten wypisał pomocne w osiągnięciu odroczenia służby wojskowej zaświadczenie.
- Czy na pewno nie chce pan iść do wojska? - zapytał tylko, po czym zabrał się do wypisywania dokumentu.
Już po chwili miałem w rękach zaświadczenie o "ciężkim stanie psychicznym powodowanym przez depresje". Byłem bardzo zadowolony, cała wizyta trwała nie dłużej niż pięć minut a ja uwolniłem się od gnębiącej myśli odbywania dziewięciomiesięcznej służby wojskowej. Wreszcie mogłem całkowicie oddać się pracy i mojemu hobby - pisaniu.
Pisać kochałem zawsze i o wszystkim. Już od czasów gimnazjum pisywałem do wielu magazynów internetowych. Zaczynałem od recenzji filmowych i muzycznych... później przeszedłem na pisanie skromnych reportaży. Dawało mi to satysfakcje, że ktoś czytał moje artykuły i poddawał je krytyce. Jednak marzyłem o czymś więcej, marzyłem, aby dotrzeć tam gdzie nikt jeszcze nie próbował dotrzeć - marzyłem o prawdziwym reportażu.
Czas płynął mi bardzo szybko. Miną już prawie rok od wizyty u psychologa. Wtedy właśnie wpadłem na pomysł tematu reportażu - dostania się jako pacjent do szpitala psychiatrycznego i napisanie relacji pobytu w nim. Po co? Ot, tak - żebyście znali prawdę. Po przeczytaniu ulotki o depresji, zapoznaniu się z objawami i przyczynami tej choroby uznałem, że jestem gotowy.
Ponownie udałem się…Więcej...

Moją pierwszą wizytę u psychologa pamiętam dokładnie. Było to rok temu, kiedy to po ukończeniu szkoły średniej w obawie przed poborami do wojska udałem się z wizytą do zaprzyjaźnionego z moją rodziną psychologa, doktora Leszka, aby ten wypisał pomocne w osiągnięciu odroczenia służby wojskowej zaświadczenie.
- Czy na pewno nie chce pan iść do wojska? - zapytał tylko, po czym zabrał się do wypisywania dokumentu.
Już po chwili miałem w rękach zaświadczenie o "ciężkim stanie psychicznym powodowanym przez depresje". Byłem bardzo zadowolony, cała wizyta trwała nie dłużej niż pięć minut a ja uwolniłem się od gnębiącej myśli odbywania dziewięciomiesięcznej służby wojskowej. Wreszcie mogłem całkowicie oddać się pracy i mojemu hobby - pisaniu.
Pisać kochałem zawsze i o wszystkim. Już od czasów gimnazjum pisywałem do wielu magazynów internetowych. Zaczynałem od recenzji filmowych i muzycznych... później przeszedłem na pisanie skromnych reportaży. Dawało mi to satysfakcje, że ktoś czytał moje artykuły i poddawał je krytyce. Jednak marzyłem o czymś więcej, marzyłem, aby dotrzeć tam gdzie nikt jeszcze nie próbował dotrzeć - marzyłem o prawdziwym reportażu.
Czas płynął mi bardzo szybko. Miną już prawie rok od wizyty u psychologa. Wtedy właśnie wpadłem na pomysł tematu reportażu - dostania się jako pacjent do szpitala psychiatrycznego i napisanie relacji pobytu w nim. Po co? Ot, tak - żebyście znali prawdę. Po przeczytaniu ulotki o depresji, zapoznaniu się z objawami i przyczynami tej choroby uznałem, że jestem gotowy.
Ponownie udałem się…Więcej...
